Kokosowy biszkopt z kremem i owocami egzotycznymi... czyli tropikos egzotikos tortos

    Kokosowy biszkopt z kremem i owocami egzotycznymi... czyli tropikos egzotikos tortos

    1polubienie
    2godz.20min.


    Zrobione przez 1 osobę

    pachnący, puszysty biszkopt... serowy, treściwy krem... i duuuużo owoców... Lekko, letnio i pysznie.

    Składniki
    ilość sztuk: 1 tortownica 24 cm

    • Biszkopt kokosowy
    • 4 jajka
    • ½ szklanki cukru
    • ½ szklanki wiórków kokosowych
    • 2 łyżki mąki
    • Krem
    • 250 g śmietanki 36%
    • 250 g sera mascarpone
    • 2-6 łyżek cukru pudru (wedle upodobań; ja do tej ilości kremu dodaję 4 łyżki cukru, krem nie jest przesłodzony, ani mdły)
    • Dodatkowo
    • świeże owoce egzotyczne: ananas, mango, 2 kiwi (można użyć innych ulubionych owoców, przy czym polecam te bardziej kwaśne niż słodkie, jak papaja, granat, czy cytrusy)
    • tabliczka ulubionej czekolady, u mnie czekolada z nadzieniem kokosowym

    Sposób przygotowania
    Przygotowanie: 45min.  ›  Gotowanie: 35min.  ›  +1godz. chłodzenie  ›  Gotowe w: 2godz.20min. 

      Przygotowujemy się

    1. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni C. Tortownicę o średnicy 24 cm smarujemy masłem i dokładnie wysypujemy bułką tartą.
    2. Robimy kokosowy biszkopt

    3. Białka jaj oddzielamy od żółtek. Najpierw w dużej misce ubijamy białka na sztywną pianę, dodając pod koniec ubijania połowę cukru i odstawiamy do lodówki.
    4. Teraz bierzemy się za ucieranie żółtek. Robimy to tymi samymi końcówkami do ubijania, których używaliśmy do piany. Aby biszkopt był naprawdę puszysty i delikatny, musimy masę solidnie napowietrzyć, a zatem najpierw ubijamy same żółtka na najwyższych obrotach miksera przez około 3 minuty. Po tym czasie dodajemy w kilku partiach pozostały cukier i cały czas miksujemy jeszcze przez około 8-10 minut, również na najwyższych obrotach. Nie spieszymy się, masa powinna być jasna, puszysta i znacznie zwiększyć swoją objętość. Im bardziej cierpliwie będziemy teraz ubijać, tym biszkopt będzie delikatniejszy. Gdy widzimy, że masa jest już pięknie ubita, odstawiamy naszą maszynę i chwytamy za drewnianą łyżkę.
    5. Do ubitej wcześniej piany dodajemy powolutku i partiami masę jajeczną. Obie masy łączymy jak najdelikatniej.
    6. Do powstałej masy dosypujemy, również w kilku partiach, mąkę oraz wiórki kokosowe i rozprowadzamy je w miarę równomiernie. Nie musimy tego robić super-dokładnie. Wystarczy, że obie masy oraz składniki suche połączą się w jednolitą całość, a im szybciej to zrobimy, tym lepiej (pamiętając o delikatności! – nie chcemy wypuścić pęcherzyków powietrza z masy!). Ten etap powinien nam zająć około 1-2 minut. I gotowe!
    7. Teraz przekładamy puszystą masę do przygotowanej formy, wyrównujemy wierzch i wkładamy do piekarnika na 30 minut. Po 25 minutach pieczenia zaczynamy naszego biszkoptu doglądać i niuchać, jaki wydaje aromat. Pamiętajmy, że biszkopt to ciacho kapryśne... Raz będzie się piekł 25 minut i będzie blady, innym razem po 30 minutach zacznie się przypalać. Już taka jego uroda. W każdym razie nie wolno nam otwierać drzwiczek piekarnika! Wtedy z pewnością opadnie. Nie ma rady, należ brać go na nos i na czuja.
    8. Kiedy widzimy, że biszkopt jest już pięknie zarumieniony, a jego zapach zaczyna pobudzać ślinianki, uchylamy lekko drzwiczki piekarnika i w tym momencie możemy wbić w niego patyczek lub wykałaczkę. Jeśli jest suchy, wyłączamy piekarnik, zostawiamy uchylone drzwiczki i zostawiamy biszkopt w spokoju przez 3-5 minut. Następnie wyjmujemy i studzimy całkowicie w formie. ... Serio! Zostawiamy go w spokoju na godzinę. Nie łazimy do niego, nie dziubiemy go, nie macamy, nie próbujemy wyciągnąć, żeby zobaczyć spód. Znajdujemy sobie inne zajęcie! Kiedy biszkopt będzie już całkowicie wystudzony, wyjmujemy go z tortownicy i przekładamy na talerz lub paterę.
    9. Robimy krem

    10. Śmietanka i mascarpone muszą być schłodzone. Śmietankę ubijamy na sztywno, pod koniec dodając cukier puder. Do ubitej śmietanki dodajemy partiami mascarpone i ubijamy krótko do połączenia na gładki jednolity krem. Zostało nam już tylko rozsmarować krem na biszkopcie i wrzucić go do lodówki na czas przygotowywania owoców.
    11. Przygotowujemy owoce i kończymy robotę

    12. wybrane owoce, rzecz jasna, obieramy i kroimy podle własnej fantazji, a następnie układamy fikuśnie na wierzchu ciasta. Można na niego narzucić naprawdę sporo owoców, gdyż krem jest gęsty i utrzyma je bez problemu. Polecam użyć owoców orzeźwiających i lekkich, jak ananas, mango, kiwi, papaja czy granat. Sprawią, że torcik będzie lekki i charakterny.
    13. Ja pokroiłam jeszcze tabliczkę czekolady z kokosowym nadzieniem i powtykałam między owoce... Było warto!

    Ostatnio przeglądane

    Komentarze i oceny (0)

    Dodaj swój komentarz

    Kliknij na gwiazdki aby ocenić ten przepis